WWF informuje, że rocznie każdy mieszkaniec Europy i Ameryki Północnej generuje ok. 100 kg śmieci z plastiku, a według ekspertów ONZ za 4 lata może być to już nawet 140 kg.

"Popyt na plastik jest ogromny, a Polska jest szóstym krajem w Unii, jeśli chodzi o wykorzystanie plastiku: wyprzedzają nas tylko Niemcy, Francja, Włochy, Hiszpania i Wielka Brytania" - mówi Ewa Chodkiewicz, ekspert WWF ds. Zrównoważonej Gospodarki i Konsumpcji. Podaje, że podczas gdy Polak, Portugalczyk lub Słowak zużywa rocznie średnio 490 torebek foliowych, to Fin czy Duńczyk tylko 4. WWF informuje, że torba foliowa rozkłada się od 100 do 400 lat. Corocznie na światowy rynek wprowadza się od 500 miliardów do jednego biliona sztuk foliówek. A na polskie wysypiska trafia co roku 55 tysięcy ton foliówek. "Torebki foliowe są jednym z największych źródeł zanieczyszczeń plastikiem, a jednym z najprostszych do wyeliminowania" - skomentowano w komunikacie WWF.

Według szacunków, na które powołuje się WWF, na powierzchni oceanów unosi się około 100 milionów ton plastiku, a plastik, który trafia co roku do oceanów, zabija ponad milion morskich ptaków i sto tysięcy morskich ssaków. Wiele zwierzat zostało dotkniętych problemem odpadów morskich. Na przykład żółwie zjadają torebki foliowe, myśląc, że mają do czynienia z meduzami, ptaki mylą cząstki plastiku z rybami, a albatrosy zjadają plastikowe nakrętki. Poza tym zwierzęta mogą się w plastik zaplątywać. "Według danych ONZ co roku przez śmieci w oceanach ginie ponad milion zwierząt. Tej śmierci moglibyśmy uniknąć, gdyby ludzie zmienili swoje podejście do odpadów i pomyśleli o tym, że śmieci nie znikają w momencie, w którym się ich pozbędziemy" - napisano w komunikacie WWF.

Przyrodnicy zwracają też uwagę, że plastik trafia do przewodów pokarmowych zwierząt morskich, a te są zjadane przez kolejne zwierzęta w łańcuchu pokarmowym. A przez to zdarza się, że plastik obecny w wodzie, rybach, owocach morza trafia do przewodu pokarmowego człowieka. WWF przypomina, że plastik w morzach i oceanach to nie tylko duże, wyraźnie widoczne odpady. To również mikroplastiki – uwalniane do środowiska podczas rozkładu plastiku. Ich źródłem są także kosmetyki (pasty do zębów, peelingi, środki czyszczące, proszki do prania), czy prane w wodzie ubrania z poliestru (np. polary). Przyrodnicy zwracają uwagę, że systemy oczyszczania ścieków takich zanieczyszczeń nie wychwytują.

"Wychodząc z domu weźmy ze sobą bidon z wodą z kranu oraz płócienną torbę na zakupy. Dbajmy o czystość plaż, nie śmiećmy na nich i sprzątajmy po sobie. Unikajmy towarów opakowanych w kilka warstw opakowań. Wybierajmy także produkty bez mikrogranulek" - wymienia Ewa Chodkiewicz.